﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Sprawy nie tylko stalinogrodzkie”> 
<author_1=”Alicja Solska”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="6">
<date=”1954-06-05”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
O ile jednak łatwo jest znaleźć winnego i obciążyć grzechem brakoróbstwa ten czy inny zakład przemysłowy, tę czy inną gałąź przemysłu, o tyle odpowiedzialność za sezonowość i asortyment dostaw do hurtowni ustalić trudniej. Tu jednak do akcji wprowadzić trzeba następnego bohatera wędrówek szlakami obrotu towarowego — składnice. 
Rozdział drugi — składnice
Trzeba było widzieć minę kierownika bytomskiej hurtowni tekstylnej, gdy pewnego kwietniowego poranka roku 1954 otrzymał ze składnicy przesyłkę dalszych 21 tys. m czerwonej satyny o wzorze, który już od paru miesięcy w ilości 14 tys. m oczekiwał bezskutecznie nabywcy. Bezskutecznie — bowiem tzw. rynek czyli mówiąc inaczej żony bytomskich górników i hutników nie dają się (na szczęście!) przekonać, że powinny chodzić jednakowo ubrane.
Najprościej byłoby oczywiście nie przyjąć, skoro wiadomo, że takie ilości materiału o jednym wzorze i kolorze skazane są z góry na wieczyste leżenie w magazynach. Ba, ale nie przyjąć w myśl jakich przepisów? 
I tu wychodzi sprawa w życiu hurtowników i detalistów nie najmniejszą odgrywającą rolę — sprawa umów. Umowy między handlem, a przemysłem? — zapytacie. Nie, nie o te chodzi. Tym razem chodzi nie tyle o istniejące umowy, ile o ich brak. Brak więc zarówno umów między składnicę a hurtownią, jak między hurtownią a odbiorcą detalicznym. 
W praktyce oznacza to, że hurtownia nigdy nie wie (a za nią detalista i konsument) kiedy, w jakich ilościach i jaki towar dostanie. Fakt np., że w stalinogrodzkich hurtowniach zalegają setki tysięcy metrów koszulówki czy dziesiątki tysięcy ręczników tzw. „frotte”, obchodzi widocznie składnicę nr 6, 9 i 10 w Łodzi tyle mniej więcej co przysłowiowy zeszłoroczny śnieg, ponieważ lawina dostaw ze składnic tych artykułów (i wielu innych) — nie ustaje. O ile jednak śnieg, tym bardziej zeszłoroczny odznacza się tym, ze taje, to powiększane w ten sposób przez składnice remanenty w hurtowniach odznaczają się tym, że, stajać nie chcą.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
